Dom do rozbiórki

Autor: 
Krym, Anatolij
Przekład: 
Mikołajczyk-Trzcińska, Walentyna
Gatunek: 
Komedia
Obsada kobiety: 
1
Obsada mężczyźni: 
1

Pierwszy rzut oka na bohaterów? On − lubiący "chlapnąć" były kolejarz, który ocenia kobiety pod kątem ich przydatności (głównie w kuchni). Ona − była nauczycielka, kulturalna, ale też bardziej konkretna od niejednego mężczyzny. Obydwoje − w jesieni życia. Po raz pierwszy spotykają się w mieszkaniu Stiepana. Ów myśli, że Sofija jest zaproszoną przez syna kandydatką do powtórnego ożenku. Sofija zaś − że została dokwaterowana do kawalerki w chruszczowce przeznaczonej do wyburzenia po to, by w ramach rekompensaty państwo przyznało jej nowe, osobne mieszkanie. Wypijane kolejno bruderszafty skutkują obnażeniem pozorów. Języki się rozwiązują, różnice klasowe, tak akcentowane (szczególnie przez Stiepana), przestają nahle uwierać. Stiopa i Sonia zrzucają maski, przez co zaczynają się coraz lepiej dogadywać. Niezdarnie bronią się przed uczuciem, ale jak długo można udawać...?

W toku akcji okazuje się, że seniorzy padli ofiarą szwindlu uknutego przez ich własne, dorosłe już dzieci. Nie będzie żadnej rozbiórki budynku, a zatem lokatorzy nie dostaną nowej przestrzeni życiowej. Ba, zarówno syn Stiepana, jak i córka Sofiji wyłudzili od swoich rodziców pieniądze, by wydać je na prywatne zachcianki. Od tej chwili On i Ona są skazani na siebie − więc próbują się dotrzeć, chcąc ogarnąć rozpadające się mieszkanko i swoje życia. Początkowe pyskówki zmieniają się niepostrzeżenie w zaczepny flirt, a flirt − w pierwsze jaskółki miłości. Krym bawi się metaforyką zaczerpniętą z kolejnictwa, by z czułością opowiedzieć o uczuciu rodzącym się w późnym wieku − na przekór światu rządzonemu przez młodych i prężnych.