Terytorium niczyje

Autor: 
Irwaneć, Ołeksandr
Przekład: 
Czech, Jerzy
Gatunek: 
Komedia
Obsada kobiety: 
1
Obsada mężczyźni: 
4
Postacie: 
Maksym - 25 lat , Marija - 40 lat, Profesor - 60 lat, Andrij (sierżant ukraiński) - 22-23 lata, Andrzej Stasiuk (sierżant polski) - 25 lat

Z ukraińsko-polskiego przejścia granicznego odjechał autobus nie czekając na swoich pasażerów – handlarkę Mariję, Maksyma oraz Profesora medycyny, którzy zajęci zakupami w strefie wolnocłowej przegapili zbiórkę. Pasażerowie chcą dogonić autobus, który jest już po polskiej stronie, ale okazuje się, że przejście dla pieszych zostało zamknięte. Ukraiński strażnik, który jest krewnym Mariji, przepuszcza ich za sto hrywien łapówki, ale polski strażnik niestety nie daje się przekupić… Przejście jest tylko dla ruchu kołowego. Nie chcąc czekać na następny autobus, pasażerowie postanawiają przechytrzyć system i przekroczyć granicę jadąc na taczkach. Jednak podstęp nie działa i będą musieli spędzić noc pod gołym niebem… Znajdując się na „ziemi niczyjej” otwierają kolejne wina i częstują się cukierkami profesora, które są dziwne w smaku i jeszcze bardziej w skutkach… Nie wiedzą, że jest on toksykologiem-narkologiem, a niemający co robić strażnicy przychodzą na wspólne pogawędki. Kto i jaką granicę przekroczy tej nocy?

Urok tej sztuki polega na braku namaszczenia, z jakim wypowiadane są wszystkie kwestie, a całość – jakkolwiek poważnych spraw by dotyczyła – też nie jest do końca serio. Postać Profesora, z jednej strony wprowadza pierwiastek metafizyczny (mocno przynależny do ukraińskiej tradycji), a z drugiej – stawia całą historię pod znakiem zapytania: może to wszystko przywidziało się bohaterom, może to zadziałały cukierki z narkotykiem? Całości dopełniają atmosfera nocy i tajemnicze odgłosy.

Namawiałbym więc do wystawienia Terytorium niczyjego i uzupełnienia dowcipnego dialogu odpowiednimi „działaniami” teatralnymi.