Wojna nie ma w sobie nic z kobiety

Autor: 
Aleksijewicz, Swietłana
Tytuł oryginalny: 
U wojny nie żenskoje lico
Przekład: 
Czech, Jerzy
Gatunek: 
Adaptacja
Prapremiera polska: 
Bałtycki Teatr w Koszalinie, reż. i adapt. Paweł Palcat, 2013

Kobiety żołnierki. Młodziutkie, ledwie skończyły studia, zaczynały pierwszą pracę. Rwały się na wojnę, by ratować ojczyznę albo pomścić kogoś bliskiego. Szły na front w lekkich pantoflach i spódnicach. Bardzo szybko zapominały, czym są obcasy i jak wyglądają sukienki. Niektóre pełniły bardziej „kobiece” role, były na przykład sanitariuszkami, musiały zbierać z pola walki rannych żołnierzy, często pod ostrzałem. Albo nosić amputowane kończyny z sali operacyjnej. Wojna... to książka utkana z dziesiątek relacji kobiet walczących w czasie II wojny światowej. Aleksijewicz przez 20 lat jeździła do żołnierek, by wysłuchać ponad 500 relacji. „To był wielki temat! Istniał tylko męski kanon pisania o wojnie. Ponad pięć tysięcy wojen i praktycznie każda opisana z męskiego punktu widzenia. Weźmy taką scenę. W mińskiej fabryce traktorów szukałam kobiety, która była strzelcem wyborowym. I to znakomitym. Poszłam do działu kadr i usłyszałam od dyrektora: »A mało to jest mężczyzn? Po co słuchać tych babskich historii? Tych fantazji«" - mówi w wywiadzie dla „Gazety” zapytana, dlaczego tyle czasu poświęciła jednemu tematowi. W Polsce powieść zaadaptował na scenę i wystawił w Bałtyckim Teatrze w Koszalinie Paweł Palcat w 2013 oraz Krzysztof Popiołek w Teatrze im. Jaracza w Olsztynie w 2015 roku.