Wyspa pokoju

Autor: 
Archipow, Aleksandr
Tytuł oryginalny: 
Ostrow Mirnyj
Przekład: 
Czech, Jerzy
Gatunek: 
Dramat
Obsada kobiety: 
1
Obsada mężczyźni: 
8

Osoby: Morienko - kapitan, komendant strażnicy wojsk pogranicza (38 lat); Dasza - jego żona (23 lata); Riebrik - starszy lejtnant (34 lata); Androsow - starszy lejtnant (28 lat); Garbaty - drugi rok służby (20 lat); Mongoł - rok służby (19 lat); Mały - rekrut (18 lat); Botia - rekrut (18 lat); Gruby - rekrut (18 lat)

Na Wyspie Pokoju znajduje się strażnica wojsk ochrony pogranicza. Choć wyspa jest oddalona od brzegu o 40 km, to podobnie jak w innych rosyjskich jednostkach wojskowych występuje w niej zjawisko "fali". 
Do strażnicy przybyli właśnie dwaj nowi rekruci o przezwiskach Gruby i Mały. Gruby kompletnie nie pasuje do wojska, i to w dosłownym sensie, skoro w magazynie nie ma dla niego wystarczająco dużych butów - do końca sztuki będzie więc chodził w adidasach. Mały, wyznający zasadę: "Nie wychylać się", jest jego przeciwieństwem - od razu zdążył się zorientować w stosunkach panujących w Strażnicy. Jej komendant, kapitan Morienko, to ponury i podejrzliwy typ, chorobliwie zazdrosny o młodą żonę, Daszę, którą traktuje równie brutalnie jak starszy lejtnant Riebrik swoich żołnierzy. Groteskową figurą jest natomiast zastępca dowódcy, Androsow. Podczas szkolenia politycznego informuje nowo przybyłych, że z okazji Dnia Wojsk Ochrony Pogranicza organizuje przedstawienie teatralne. W tym celu tragedii szekspirowskiej "Romeo i Julia" nadaje wymowę patriotyczną, tłumacząc, że zwaśnione rody Kapulettich i Montekich oznaczają Białoruś i Ukrainę, a książę, który ich na końcu godzi - to Rosja. Na Romea wybiera Grubego, a Daszę, po uprzednim uzyskaniu zgody kapitana, angażuje do roli Julii.
Wybór ten sprawia, że znęcający się nad "kotami" "dziadek", Garbaty, patrzy nań łaskawszym okiem.  Akcja nieuchronnie jednak zmierza do tragicznego końca. Nudząca się na wyspie i nieszczęśliwa z mężem Dasza robi Grubemu wyraźne awanse, a ten obdarza ją tkliwym uczuciem. W niedużej społeczności fakt taki nie ujdzie uwagi innych, pograniczni Romeo i Julia nie mają więc szans na szczęśliwy romans. Mały, z którego Riebrik zrobił, jak się okazuje, swojego kapusia, donosi mu o wszystkim. Riebrik przekazuje tę wiadomość dowódcy. Ten oczywiście kładzie kres i próbom teatralnym, i amorom - katuje żonę, a później odsyła ją z wyspy. Wówczas automat kałasznikowa, który Gruby dotąd potrafił tylko składać i rozkładać w błyskawicznym tempie, okaże się czechowowską "strzelbą".  Zdesperowany żołnierz zabija z niego całą załogę strażnicy, a potem wskakuje do oceanu w beznadziejnej próbie dotarcia na ląd.

Stosunki w wojsku, regulowane zasadą "fali", znają widzowie Krolla i Samowolki. W porównaniu z polskimi filmami Wyspa Pokoju zawiera mniejszą dawkę brutalizmu, więcej natomiast jest okazji do śmiechu. W niczym nie zmienia to jednak niewesołej rzeczywistości, przeciwnie - Archipow, ujmując rzecz syntetycznie, tylko ją wyostrza. Wszystkie postacie, nawet jeśli potraktowane są groteskowo, autentycznie cierpią, wtrącone w sytuację, z której nie ma innego wyjścia poza wyzbyciem się ludzkich uczuć i przystosowaniem. Próba buntu natomiast musi skończyć się tragicznie. Poruszająca, niezwykle wyrazista sztuka.

Omówienie dla ADiTu: Jerzy Czech

Rezerwacja polskiej prapremiery dla reżysera Grigorija Lifanova.